Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 59
zny po ojcu królu dochodzić. A Bolesław z dzieciństwa pokazował umysł dzielny i wielką skłonność do wojennego rzemiosła.
Władysław na to jedynie sprowadził synowca Mieczysława do Polski, aby go mieć na oku. Niedługo atoli po zaślubieniu Judyty wdowy, Mieczysław został otrutym. Utrzymują jedni, jakoby to z woli stało się stryja, inni zbijają to, nie zaprzeczając jednakże świadomości krola, co na jedno z uczestnictwem w zbrodni wychodzi. Żal narodu był tak wielkim, jak przywiązanie do młodego królewicza, pełnego wielkich przymiotów. Nie masz pewności, coby się, stało naówczas z Eudoksyą, wdową po Mieczysławie. Wyprzedziliśmy bowiem nieco opowiadanie późniejszemi wypadkami.
Był za Hermana wojewodą krakowskim Sieciech, znamienity wojownik, któremu dowództwo nad wojskami król był zdawna powierzył. Sieciech na wojnach wsławiony, przyjaźnią i poufałością krolewską obdarzon, żażywał wziętości swojej do różnych praktyk, a powoli tak umysł królewski owładnął, że więcej rządził sprawami państwa, niźli sam Władysław. Od wstąpienia na tron Hermana, ciągle Pomorzanie i Prusacy burzyli się, usiłując zrzucić zwierzchnictwo Polaków. Nieczynność Władysławowa, hardy ich zamiar utwierdzała i wzmacniali siły do zaczepnej wojny. Pobici atoli, zaprzysięgli wierność. Brzetysław tymczasem, książę czeski, napada Szląsk, biorąc za powód do wojny, niezapłacenie daniny jemu, jako zwierzchnikowi mniemanemu należnej. A że wtedy ze strony Pomorzan naród był zatrudniony, uszło tedy bezkarnie Brzetysławowi, to mieczem i ogniem złupienie. Gdy atoli skończono wojnę z Pomorzanami, król wysłał Sieciecha wojewodę na Czechów, aby odemścił klęskami za klęski. Mały Bolesław (Krzywousty), liczący