Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 58
szy nad nim opiekę Magnusowi hrabi, szląskiemu gubernatorowi. Długie lata przepędził Zbigniew zdala od ojczyzny, zaledwie z powieści wiedząc o rodu swego zacności. Tymczasem z Judytą król nie miał żadnego potomstwa. I dwór królewski w klasztor jakoby zamienił się prawie, tak modlono się na intencyą następcy. Mnichy doradzili królowi, aby udał się z królową do Francyi, do ś. Idziego, sławnego cudami, w Langwedoku. Porada była przez Lamberta, biskupa krakowskiego, a zaraz król takowej usłuchał i poselstwo z prośbami i podarunkami do onego klasztoru Benedyktynów do ś. Idziego posłał. Opat listy królewskie odebrawszy i podarunki hojne, nakazał mnichom post trzydniowy i nabożeństwa. Powiadają, że zaraz w ciągu onych postów, królowa Judyta poczęła, z wielkiem Władysława i całego dwom ucieszeniem. Ale zaledwie urodził się na świat Bolesław, syn pożądany, w kilka dni zmarła królowa Judyta, z żalem narodu całego, albowiem była pełną cnót i przywiązania do nowej ojczyzny. W rok po śmierci Judyty Czeszki, zaślubił Herman Judytę Węgierkę, siostrę cesarza niemieckiego, wdowę po Salomonie, pretendencie do tronu węgierskiego; ale już potem nie miał syna jeno córki.
Tron jednakże na przyszłość nie był ubezpieczony. Mieczysław, sierota Bolesławów, bawiący w Węgrzech, za staraniem Władysława powróciwszy do Polski, wiele miał przyjaźni u narodu, a rozległe dziedzictwa po matce Wisławie i babce, Dobrogniewie, a zaślubienie Eudoksyi, córki Izasława, siostry Świętopełka, książąt kijowskich, stawiały go w możności kuszenia się o koronę i pewność posiłków dawały.
Zbigniew znowu, syn nieprawy, lubo ukryty zdala od kraju i do mniszego przymuszony ślubu, z natury porywczego i niespokojnego umysłu, mógł praw swoich do puści-