Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 54
Bóg strach i ślepotę na nich dopuścił, zadrżeli i uciekli. Trzy zastępy wysyłał Bolesław, a wszystkie napróżno wracały, doznawszy nieznanej trwogi. Wtedy rozgniewany sam do kościoła wbiega i czyniącemu ofiarę kapłanowi mieczem głowę ucina. Do dziś dnia pokazują plamę na murze kościołka obok ołtarza, plamę od krwi Stanisławowej. A ciało świętego biskupa spoczywa w katedralnym kościele w Krakowie, w srebrnej trumnie w kapliczce, której dach pozłocony, a cała kosztowna wewnątrz kościoła stoi.
Natenczas papież Grzegorz VII wyklął Bolesława, a straszną natenczas była klątwa papiezka. Wyklęty nie miał nigdzie przytułku, bo każdy co z nim obcował, podlegał tejże karze, a każdy mógł go prześladować i zabić. Tak Bolesław uchodzić musiał z kraju i pokutne prowadzić życie. Roku 1078 został wyklętym i z tronu zstąpił. Gdzieby się podział i kiedy umarł, z pewnością nie wiemy. Mówią, że w rok po opuszczeniu Polski, umarł w Karyntyi, w klasztorze w Ossiaku, kędy naznaczoną odbywał pokutę.
Długo, bardzo długo Polska była bez króla w oczekiwaniu Bolesława, co poszedł czynić pokutę. A gdy w bezkrólewiu nieszczęścia poczęły dolegać Polskę, wtedy dozwolono objąć berło Władysławowi Hermanowi, bratu Bolesławowemu.
Nieszczęśliwy król, pełen siły i wojowniczego ducha, padł ofiarą swojej popędliwości. Od czynów swoich wojennych, zyskał Bolesław przydomek Śmiałego. Albowiem nie było niebezpieczeństwa w bitwie, na któreby się nie rzucił, a zawsze zwycięzca.
Ten wypadek smutne zrodził następstwa dla Polski.