Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 49
ujechała do swojej ojczyzny. Czechy tymczasem w czasie bezkrólewia Szląsk opanowali. Ruś odebrała kraju naddnieprowskie, a przez lat pięć do ostatniego upadku naród przychodził. O małoletnim Kazimierzu nie było nawet wieści, jako i o matce jego. Wierni domu Piastów przyjaciele, wyprawili się za granicę szukać po świecie królewicza. Jak wieści niepewne niosą, znaleziono go we Francyi, w klasztorze Benedyktynów, w Opactwie de Clugny. Oddany on był do nich na nauki, a podobno że z namowy matki, zakonne przyjął święcenia. Kiedy więc posłowie zapraszali go do tronu, opat i papież następnie, opierali się żądaniom narodu, tłumacząc, że śluby zakonne nie pozwalały Kazimierzowi przyjmować godności królewskiej. Wszelako ubłagany papież, zezwolił na wystąpienie z zakonu i śluby rozwiązał, pod trzema warunkami, które niby Polacy przyjąć mieli. Najprzód, corocznie zobowiązali się opłacać Rzymowi podatek świętopietrzem zwany, po groszu od głowy, na lampy do grobu świętego Piotra. Powtóre, mieli wszyscy mężowie podgalać jak mnichy czupryny, równo z uszami, i nosić chustki białe na szyjach. Kazimierz zaprzysiągł imieniem swojem i następców dopełnienie tych warunków i wyjechał do Polski, a miał podobno lat ośmnaście dopiero. Ale pobrane nauki, czyniły go równym z doświadczonymi mężami.
Czy to podanie do prawdy podobne, nie wiemy z pewnością.