Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 45
pogańską religią i obyczaje, aż do wprowadzenia Krzyżaków do Polski, mocno pozostali za postępem innych ludów Polskich, to i nie dziw że byli dzicy, a mało podobni naszemu ludowi.
Za Chrobrego Bolesława, Wojciech święty opowiadać poszedł do ludu pruskiego wiarę świętą. Ale gdy nie miał na obronę swoję żadnego zastępu, a kapłani pruscy zagorzały fanatyzm utwierdzając w ludu, pobudzili go do mordowania wszystkich księży chrześciańskich, jacy się tylko na ich ziemiach pokażą; tak i Wojciech święty padł ofiarą pogańskiego ludu zawziętości, któremu niósł słowo zbawienia. Bolesław postanowił srogo ukarać Prusaków za morderstwo dokonane na ś. Wojciechu i z licznem wojskiem wyprawiwszy się do ich ziemi, podbił i zholdował, a ciało ś. Wojciecha sprowadził do Gniezna, kędy do dziś dnia spoczywa w kościele archikatedralnym. Bolesław tyle już stary obyczaj przemienił, że gdy Otton III, cesarz niemiecki, nawiedzał grób ś. Wojciecha i Bolesława Chrobrego w Gnieźnie, to Polskie hufce, bogactwem rynsztunku i szat, przewyższały orszak niemieckiego cesarza.
O tym zjeździe cesarza Ottona III z Bolesławem, rozmaite są wieści.
To pewna, że wielka przyjaźń związała dwa serca monarchów wielkich. Po krótkiej bowiem wojnie, doznali obadwa wzajemnej dzielności i szacunek wzajemny między sobą utwierdzili.
A Niemcy powiadają, jakoby cesarz niemiecki godnością królewską Bolesława obdarzył i koronował go w Gnieźnie. Być może że godność tę uznał, to przypuścić można. Ale Bolesław od nikogo berła ani korony nie brał, je. no miał je w puściźnie po Piaście.