Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 29
V.
 
PIAST I RZEPICHA.

Z jednej strony jeziora Kruszwica, gród stołeczny Lachów, zaległ brzegi szeroko, kędy i książęta, pany mieszkały i starszyzna w wiece zasiadając, sprawiedliwość świadczyła ludowi (1). A Gopło, jezioro szerokie, okiem go niewszędy w dzień pogodny przejrzeć, toć na wybrzeżach jego, chat gromadki pozlepiały się w sioła i grodki małe. A naprzeciw stołecznego grodu Kruszwicy, z brzega dojrzałeś chatek kilka, a jednę, nad którą stary dąb górował koroną liścia wysoko, a na jednym konarze bocian gniazdo założył. Chata była schludna, białą pomazana glinką, trzciną suto poszyta, ganek miała szeroki, sień do biesiady przestroną, sad ją otaczał owocem brzemienny, a za sadem liczna stała pasieka. W chacie tej mieszkał gospodarz zamożny, czeladź mu w polu orała, a on doma stru-

---------------------------
(1) Wiece, to samo co rada — narada sędziów, starszyzny, wojowników i t. p. gał rolnikom pługi i wozy. Toć przy pracy, a rządności zamożny, chleba nie brakło mu nigdy, choć bogactwa nie było.