Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 23
to po dziełach sztuk pięknych, co trwają do dziś jak żywe karty dziejów, poznać możemy. Dalej widzimy po brzegach Azyi mniejszej i południowej Europy kształtne narody. W ogóle starożytna historya opowiadaniami swojemi zaokrągliła świat brzegami północnej Afryki, południowej Europy i zachodniej Azyi. Dalej ziemi nie znano. Bo nawet nie wiedziano o kształcie jej i rozległości. Później dopiero domyślać się poczęli, że Bóg tę. ziemię obszerniejszą stworzył, że po tej ziemi dalej rozeszli się ludzie; ale o nich najdziwaczniejsze do księgi dziejów znosili powieści. Starożytni, wogóle mieszkańców północy nazwali Scytami, południa nieznanego również, Etyopami, wschód Indyą, a zachodu mieszkańców Celtami.
A tu na północy grzebały ludy w ziemi krwawo, dobierając się owoców na pożywienie i wiedli życie rolnicze, pasterskie, czego natura krajów tych dowodzi. Ale jakoś marzenia tych tu ludów o świecie, nie sięgały daleko, nauk nie było, sztuki w zaniedbaniu, ztąd trudności jedne, prace te same i kilkanaście może wieków historyi ludów północnych, są dniem jednym, rokiem jednym, bo wszystko w tożsamość odnawiało się z wiosną.
Wtedy dopiero, kiedy cały świat starożytny zlał się w jedno ciało polityczne, orężem Rzymian podbity, kiedy Rzymowi ciasno było na całym znanym świecie, to trzeba było dalej wyjrzeć na świat i w cztery strony jego posunąć zabory. Najbliższe Rzymowi ziemie Gallów i Germanów, pierwsze stały się przedmiotem chciwości zaborców Rzymian. Gallowie pono dawniej poznać się dali Rzymowi i aż do bram jego zaglądać poczęli i kapitol jeden tylko pod Kamilla dowództwem oparł się ich zapędom. A piękny Rzym runął w pożodze wojennej, później Juliusz Cezar dopiero umyślił zhołdować Rzymowi północ Europy i wyprawił się na Gallów.