Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 1 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 2
I.
 
KILKA SŁÓW O MNIE I MOJEJ RODZINIE.

Urodziłem się w ładnej wiosce nad rzeką Wartą. Byłem jedynakiem, nie miałem brata, jeno trzy siostry. Dziadkowie moi, mieszkali o kilka mil drogi w Grzymalinie. Była to wioska starodawna, z murowanym dworcem nakształt zamku, bardzo starożytnym. Dziadkowie rozporządzili już wszystkie swoje dzieci. Dwaj synowie powróciwszy z wojska pożenili się, córki powychodziły za mąż, a trzeci syn najstarszy z rodziny, Józef, jak poszedł w świat około 1795 roku, tak dwadzieścia i ośm lat żadnej wiadomości o nim nie było. Smutno było leciwym dziadkom w pustym dworcu, gdzie całą wychowali dziatwę. Jak tylko skończyłem lat pięć, babka poczęła prosić rodziców moich, aby